Jej Wysokość Chropowatość, czyli lakier Sophin 272

Czas na kolejną lakierową recenzję. :) I kolejny Sophinek. ;) Tym razem piasek. :)


Marka: Sophin Cosmetics
Seria: Sand Effect
Numer i nazwa: 272
Pojemność: 12 ml
Cena: 26 zł
Rodzaj: piaskowy
Pędzelek: długi, prosty, dosyć cienki
Kolor: łososiowo-morelowo-brzoskwiniowy z delikatnym srebrnym shimmerem
Krycie: 1-2 warstwy
Dostępność: sklep.sophin-cosmetics.pl


Buteleczka jak i pędzelek standardowe dla marki. Wygodne i ładne. ;)


Do pełnego krycia wystarczy jedna grubsza lub dwie cieńsze warstwy - zależy jak wolimy. Czas schnięcia jest wtedy w sumie porównywalny, więc to zależy od tego jak malujemy. 


Jeśli chodzi o czas schnięcia to w przypadku piasków daję im zawsze jakieś 30 minut a tak na mur beton to godzinę. Wtedy jestem już całkowicie pewna, że nic mi się nie odkształci. Wiadomo, piasków nie pomalujemy szybko schnącym topem, choć oczywiście też można, zwłaszcza gdy damy na piasek jakieś stemple bądź chcemy uchwycić jego drugie nie-piaskowe oblicze.


W przypadku trwałości u mnie są to 2-3 dni. Potem delikatnie ścierają się końcówki, ale na innych paznokciach mogą wytrzymać dłużej (moje średnio lubią się z długim trzymaniem jednego lakieru ;)).


Jak na lakier piaskowy zmywa się go dosyć szybko i w miarę bezproblemowo. Nie potrzebowałam żadnych klipsów czy folii aluminiowej - wystarczył zmywacz bezacetonowy i waciki.


Lakier trudny w sfotografowaniu bo na zdjęciach wychodzi bardziej pomarańczowy niż jest w rzeczywistości, dlatego potrzebowałam małej pomocy w obróbce i chyba udało mi się niemal idealnie oddać kolor (na moich ustawieniach monitora).
To taki łosoś połączony z morela i brzoskwinią. Blady pomarańcz z dodatkiem różu. Ma w sobie srebrny shimmer, jednak po nałożeniu na paznokcie praktycznie go nie widać. W buteleczce jest to widoczne, na paznokciach bardzo słabo.


Jest to piasek z tych drobniejszych, przypominający piasek z "białych plaż" gdzie jest mało kamieni a sam drobny piasek.


Pięknie się prezentuje na bladych dłoniach, ale równie genialnie będzie wyglądać na opalonych dłoniach. To, co w piaskach jest również świetne to fakt, że można zawsze domalować jakiś fragment, który się starł a i tak tego nie widać po wyschnięciu. :)





Lubicie takie wykończenia i takie kolory?


instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz