Ostatni z czterech lakierów Sophin, które jakiś czas temu otrzymałam. Tym razem nie jest to typowy lakier. Jednakże prezentuje się przepięknie o czym zaraz się przekonacie.
Ten "lakier" zaciekawił mnie na wzorniku a jeszcze bardziej gdy okazało się, że nie mogę znaleźć żadnego swatchu, a nawet opinii o nim (także zagranicznej). A jak wiadomo ciekawość zżera. ;)
Czy widzicie coś dziwnego na tym zdjęciu? Tak! Przezroczysta baza lakieru a na dnie buteleczki widać jakieś drobinki. Aby móc działać lakierem należy nim mocno potrząsnąć, a od razu zmienia się jego formuła.
Marka: Sophin Cosmetics
Seria: golographic top coat
Numer i nazwa: 512 Top Coat Silver
Pojemność: 12 ml
Cena: ok. 27 zł
Rodzaj: bezbarwna baza z maleńkimi drobinkami holograficznego brokatu
Pędzelek: długi, prosty, średniej szerokości
Kolor: srebrne drobinki holograficzne
Krycie: od 1 warstwy
Dostępność: niektóre kolory można znaleźć na allegro (na razie)
Buteleczka standardowa dla lakierów Sophin: duża, przezroczysta, z logo marki i czarną matową plastikową nakrętką.
Pędzelek identyczny we wszystkich lakierach tej marki: długi, średniej szerokości, prosto ścięty.

Lakier można nakładać solo - da wtedy efekt rozświetlonych paznokci. Można też nakładać go na różne kolorowe lakiery. Najpiękniej prezentuje się na ciemniejszych bazach, jednakże i na jasnych nie można mu odebrać uroku.
Schnie mega szybko. Pierwsza warstwa jak i druga schną w ekspresowym tempie i wcale nie potrzebujemy przyspieszającego schnięcie topu.
Lakier po wyschnięciu jest delikatnie chropowaty. Mogłabym go przyrównać do mega delikatnego efektu lakierów piaskowych, z tym wyjątkiem, że niczego nie zahacza. Po prostu nie jest to efekt gładkiej tafli.
Jest bezproblemowy w nakładaniu i zmywaniu. Pomimo ogromnej ilości drobinek schodzi błyskawicznie z paznokci i nie musimy ani mocno trzeć ani używać sreberka czy klipsów do jego usunięcia. Zmywa się nawet szybciej niż lakiery marmurkowe.
Jak widzicie, jest to przezroczysta baza z mnóstwem błyszczących drobinek. W cieniu są srebrne ale jak padnie na nie choć odrobina światła od razu zmieniają się w błyszczącą dyskotekę. ;)
Na wzornikach możecie zobaczyć, że na ciemnych i jasnych kolorach wygląda zupełnie inaczej. Będzie pięknie wyglądać w zdobieniu galaktycznym, które na pewno w najbliższym czasie zmaluję. Ale również jako tylko top na lakier prezentuje się przepięknie.
Na koniec lakier użyty w dwóch zdobieniach. Jedno już pokazywałam, drugie będę pokazywać w całości niebawem.
Jak Wam się podoba? Ja przepadłam na jego punkcie bo jest genialny i nie raz i nie dwa wyląduje w różnych kombinacjach na moich paznokciach. <3
Ale ale! To nie koniec. Przygotowałam też filmik ukazujący jego piękno. Nie jest to szczyt moich możliwości filmowania, ale to, co trzeba- widać. :)
Ale ale! To nie koniec. Przygotowałam też filmik ukazujący jego piękno. Nie jest to szczyt moich możliwości filmowania, ale to, co trzeba- widać. :)