Pisałam o nich niedawno króciutko, a raczej wspominałam, ale dziś napiszę więcej. ;)
Produkt otrzymałam w ramach współpracy z Born Pretty Store. I są to wielofunkcyjne kleszcze, zarówno przydatne przy stylizacji paznokci jak i przy makijażu.
Produkt firmy M&X dostajemy w opakowaniu z kartonowej podkładki i plastikowego "wypełnienia". Nie wiem jak inaczej określić ten rodzaj opakowania. :p
Na stronie BPS kosztuje obecnie 3,85& ale na promocji można kupić taniej. ;) Znajdziecie TUTAJ.
Kleszcze wykonane są ze stali nierdzewnej. Ich całkowita długość to niecałe 15 cm. Końcówka jest zakrzywiona a żeby coś nimi zdziałać trzeba je mocno ścisnąć. Z jednej strony to ich wada - średnio nadaje się do przenoszenia ozdób na paznokcie, ale za to świetnie trzyma lub zrywa różnego rodzaju tasiemki.
Jak jest z ich funkcjonalnością?
Kleszcze idealnie trzymają małe gąbeczki do wykonywania drobnego gradientu - są o wiele wygodniejsze niż trzymanie takich gąbeczek palcami lub zwykłą pęsetą.
Świetne są również do nakładania czy zrywania tasiemek do manicure - podczas nakładania czy zrywania nic nam się nie wyślizguje, ponieważ kleszcze bardzo mocno trzymają dany przedmiot "w uścisku".
Dobrze wyciąga się nimi ozdoby do paznokci - nie polecam natomiast do nakładaniami nimi ich na paznokcie.
Ale jeśli jesteście fankami sztucznych rzęs to będą je idealnie trzymać. W dodatku dzięki zakrzywieniu sprawdzają się w tej roli idealnie.
Nie sprawdzą się do wszystkiego ale można znaleźć im całkiem sporo zastosowań. :) Zdecydowanie ułatwiają mi nakładania tasiemek, gradient małymi kawałkami gąbeczek i będą pomocne przy nakładaniu sztucznych rzęs. :)