Floral foil transfer...

Cześć! Dziś będę mieć zabiegany dzień. Trzeba będzie zawieźć brata do ortopedy (złamał śródstopie :/) a później sama mam okulistę. Yay będą nowe okulary. :D Nie żebym lubiła w nich chodzić, ale lepiej dobrze wiedzieć niż rozmazany obraz. ;)
Na dziś przygotowałam dla was manicure, ale wieczorem pojawi się (o ile pogoda nie spłata figla i burza nie przyjdzie - wtedy jestem bez prądu) recenzja folii transferowych od BajSzer.


Dzisiejszy manicure to połączenie trzech rzeczy: lakieru kolorowego, kleju magicznego i folii transferowej.

  • Eveline, X-treme gel effect top coat
  • Golden Rose, Color Expert, nr 51
  • klej magiczny
  • biało-różowy pędzelek od BajSzer
  • biały pędzelek w kwiatki od Born Pretty Store
  • tęczowa folia transferowa od BajSzer


Jak wykonałam ten manicure?

Na lakier kolorowy zaczęłam szybko nakładać klej magiczny pędzelkiem do nail artu. Gdy podsechł odbijałam folię transferową, ale jakoś klej magiczny w tym przypadku nie chce współpracować i nie wszędzie dobrze się odbił. Szkoda, ale cóż poradzić. Domalowywanie nic nie dawało.
Całość utrwaliłam topem i miałam ciekawy manicure. :)
















Jak zrobi się trochę chłodniej to przygotuję dla Was pictorial manicure przypominający starą biżuterię, który pokazywałam jakiś czas temu na blogu a mianowicie TUTAJ. :)


Podczas zakupów u BajSzer powołując się na mój blog - dostaniecie gratis. :)


instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz